Opinie

Dar jasnowidzenia

Autorem tekstu jest Aleksandra Zumkowska-Pawłowicz

RysunekChociaż z  ich usług korzystają czasami tak poważne służby, jak policja, wciąż wielu ludzi uważa ich za wariatów, kłamców albo osoby, które chcą łatwo i  szybko zarobić. Jasnowidze tymczasem traktują swoją pracę bardzo poważnie i bez względu na to, czy ktoś w to wierzy, czy nie, udaje im się rozwikłać bardzo dużo trudnych zagadek i pomagają wielu ludziom. Jednym z bardziej znanych jasnowidzów w Polsce jest Krzysztof Jackowski. Niestety, kontakt z nim nie jest łatwy, nie zawsze chętnie odpowiada także na pytania dziennikarzy. Udało się to redaktorowi Gazety Wyborczej, Tomaszowi Kwaśniewskiemu, którego wywiad z Jackowskim można było przeczytać w Wysokim Obcasach. Na jedno z pytań o jego dar odpowiada "Jasnowidzenie jest czymś bardzo racjonalnym i wytłumaczalnym. Bo tu nie chodzi o jakieś aury, gwiazdki czy inne historie. Tamto to rzeczywiście są bzdury." Jasnowidzenie, mówiąc w ogromnym skrócie, to dar pozwalający widzieć rzeczy, ludzi, wydarzenia bez udziału zmysłów. Wielu twierdzi, że można go ćwiczyć i nawet osoby, które nie mają wrodzonej umiejętności jasnowidzenia, mogą się tego nauczyć. Nie dla każdego jednak widzenie przyszłości jest czymś, co można łatwo wytłumaczyć. Nie wszyscy godzą się z opinią, że można przewidzieć coś, co się zdarzy za kilka dni, tygodni, a nawet lat albo widzieć wydarzenia, które dzieją się setki kilometrów dalej. Sceptycy podkreślają, że największe proroctwa są niejednoznaczne i można rozumieć je na wiele sposobów, a opowiedzenie o tym, co już się wydarzyło, to nie dar jasnowidzenia, ale raczej rozumienia ludzkiej psychiki i umiejętność kojarzenia faktów. Tymczasem jasnowidzący twierdzą, że jest inaczej. Po prostu na podstawie zdjęć, fragmentów ubrań czy listów potrafią określić miejsce położenia danej osoby, a po rozmowie z klientem umieją przekazać mu, co czeka go w przyszłości. Dla ezoteryczki Lilith_Black_Moon, podobnie jak dla Jackowskiego, jasnowidzenie nie jest niczym nadzwyczajnym. "Do jasnowidzenia podchodzę raczej naukowo. Przeciętny człowiek wykorzystuje około 3 procent możliwości swojego mózgu. Sądzę, że jasnowidzenie jest wykorzystywaniem jednego procenta więcej, tej całości która z jakiegoś powodu jest pobudzona od urodzenia lub w skutek praktyki. Oczywiście najlepiej być wrodzonym jasnowidzem i dodatkowo praktykować. Ja to uwielbiam sama w sobie. To fascynujące, do czego jest zdolny mózg." Aby odkryć prawdę, jasnowidząca Lilith_Black_Moon nierzadko musi spędzać długie godziny nad fotografią czy innym rekwizytem. Opowiada o tym, co sama musi zrobić by przewidzieć przyszłość "Przede wszystkim należy się skupić, więc wykluczyć silne pochodzące z zewnątrz. Osoby zazwyczaj przynoszą zdjęcie lub pytają o coś, co dotyczy ich. Chwytam ich za ręce i staram się wczuć w głębie tej osoby. W to rozwiązanie ukryte we wnętrzu. Często na zdjęciach widać plamy albo z czasem przyglądania się - obrazy. Często miejsca lub odczucia które dana osoba przeżywa lub przeżywała. Typu kolorowe parasole, zimno, ciemno, duszność... nie chciałabym odczuć cierpienia".

Jasnowidze szukają nie tylko osób. Klienci często proszą o odnalezienie zwierząt, czy nawet przedmiotów. Pomagają także wielu ludziom odnaleźć sens życia, co podkreśla klient jednej z jasnowidzących. Dzięki wróżce odnalazł drogę w niezwykle trudnej sytuacji i dziś jest szczęśliwym człowiekiem "Pomogła mi odnaleźć sie na nowo. Odkryła nowy sens życia. Pchnęła mnie do poszukiwania i rozwoju. Od wielu lat spotykam się z nią, uczęszczam na zajęcia które organizuje i dalej uważnie słucham jej "przepowiedni". Nie myli się w tym co mówi. Wykłada, uczy i normalnie żyje. Jest dla mnie wielkim autorytetem. Zawdzięczam jej to kim jestem, dzisiaj." Mówi o swoich spotkaniach z jasnowidzącą. Ten niezwykły dar ma niewiele osób. Ci, którzy go otrzymali mogą pomagać innym, mieć z tego satysfakcję, ale i pieniądze, które zostawiają im zadowoleni klienci. Są również minusy życia z takim obciążeniem. Ludzkie historie, emocje, przeżycia, wszystko to kumuluje się w osobie jasnowidzącej. Jasnowidząca Lilith, jak każdy, ma swoje gorsze dni, "u wszystkich widzących "inaczej" przychodzi czas kiedy maja już swoje humory, choć ja jestem młoda... powoduje to chyba napór klientów, którzy mają wiele problemów. Jak powiedział Chrystus "zdrowy do lekarza nie chodzi". Ale staram się często oczyszczać i wprowadzać praktyki relaksacyjne, co mi pomaga wyzbyć się negatywnych emocji" Nie jest łatwo radzić sobie z takim naporem problemów obcych ludzi. Niektóre bywają bardzo trudne i poważne, nie zawsze pomóc można "od ręki". A wróżka Lilith_Black_Moon dodaje z uśmiechem, że jej dar wpływa także na relacje z bliskimi "Mój narzeczony, gdy mu na do widzenia mówię "uważaj na siebie" często się zatrzymuje i pyta "powiedziałaś to z troski czy coś widziałaś".

Jasnowidzenie jest czymś, co wielu fascynuje jako nieznana sfera ludzkiego mózgu. Dla innych jest jedynym sposobem na ratunek dla nich i ich bliskich. Inni z kolei twierdzą, że to jedno wielkie oszustwo mające na celu wyciągnięcie pieniędzy od naiwnych. Jednak słowa ludzi, którym jasnowidzący pomogli robią ogromne wrażenie, a fakt, że policja nierzadko bierze pod uwagę widzenia wróżbitów również może przekonać niedowiarków. Chociaż w nauce brak racjonalnych dowodów, to przecież nie wszystko, co niewyjaśnione przez rozum jest czymś, co nie istnieje.

Artykuł pochodzi z portalu Wirtualna Polska.

Do góry


Rzucanie uroków

Autorem tekstu jest Aleksandra Zumkowska-Pawłowicz

RysunekCzy XXI wiek to zapomnienie o magii? Ależ skąd! Wróżki mogą być zadowolone, klientów nie ubywa, a jest wręcz odwrotnie. Wszechogarniający kryzys zmusza wielu do szukania pomocy właśnie u specjalistów od magii, gdy wszystko inne zawodzi.

Renesans przeżywa też znany od wieków obrzęd rzucania uroków. Zarówno tych, po których ma się dziać lepiej jak i takich, które sprawić mają iż wrogowi będzie się działo gorzej?

Uroki, chociaż mogą wydawać się czymś śmiesznym oraz niezwykle archaicznym i mało który racjonalnie myślący człowiek potrafi w nie wierzyć, to jednak są przez nas wszystkich stosowane codziennie! Czym innym niż potrzebą rzucenia uroku jest myślenie "a niech go szlag", albo "żeby jej się te proste nóżki powyginały"? A zaklęcia jak "połamanie pióra", "niedziękowanie" za życzenia powodzenia na egzaminach? To przecież wiara w nadprzyrodzoną magię i pozaracjonalną siłę słów sprawia, że rzucamy podobne "uroki" nie zdając sobie nawet sprawy, że posyłając tego typu życzenia kultywujemy magię, nierzadko - czarną i niedobrą. Jednak od profesjonalnych wróżbitów można oczekiwać czegoś więcej. Mają więc w ofertach rzucanie przeróżnych uroków, które mogą zarówno polepszyć, jak i pogorszyć jakość życia. Klient może sobie więc zażyczyć rzucenie uroku na konkurenta by ten stał się biedny, na piękną koleżankę by zbrzydła, a na nielubianego szefa by np. żona zdradziła go z jego przyjacielem. Nie na tym kończy się jednak oferta wróżek i wróżbitów. Można zamówić urok, który sprawi, że osoba, do której czujemy sentyment, zakocha się w nas bez pamięci lub wywołać poczucie radości u kogoś, kogo kochamy, a kto zbyt często chodzi smutny. Albo sprawić, że ktoś, kto nas skrzywdził, nie będzie mieć szczęścia w miłości. Prosić można prawie o wszystko. O awans dla ukochanego, albo utratę pracy dla wroga. Wszystko można wyczarować!

Warto wiedzieć, że uroki to nie to samo, co klątwa, która jest poważniejsza i może mieć szersze działanie. Uroki rzuca się zazwyczaj w danym, konkretnym celu. Sprawiają, że człowiek "opętany" urokiem staje się podatny na sugestie, jest zniewolony. Mogą zarówno być dobre, jak i złe uroki. Jak podkreśla wróżka Lilith_Black_Moon, należy pamiętać, że wszystko, także magia, jest dualistyczne, ma w sobie zarówno pierwiastek dobrego, jak i złego.

Mówi także, że dobry ezoteryk nie zostawia uroku "samemu sobie". Nie pozwala mu trwać wiecznie i zawsze określa konkretny czas jej istnienia, co może być pocieszające dla tych, którzy obawiają się, że ktoś na nich takowy urok rzucił. A przecież te złe uroki mogą być przecież niebezpieczne. Działają na wszystkich, bez względu na to, czy osoba, której dotyczy zawiniła naprawdę, czy nie. Możemy rzucić urok na kogoś, kto nie zrobił nam niczego złego, ale "źle mu patrzy z oczu", albo po prostu zazdrościmy mu sukcesu!

Wróżka Lilith_Black_Moon uspokaja wprawdzie, że większość reklamujących się wróżbitów nie potrafi rzucać skutecznych uroków, jednak są i tacy, którym wychodzi to całkiem nieźle. Ten, kto rzuca urok musi mieć specjalny dar i umieć nawiązywać kontakt z wyższą siłą. Brzmi groźnie i nieracjonalnie jednocześnie. Jednak dla wróżbitów nie ma w tym niczego dziwnego. Oni wiedzą, że tak jest skonstruowany świat.

Wierzyć w to czy nie? Czy to magia, siła nadprzyrodzona, czy po prostu śmieszne zabobony? Jednak z drugiej strony, warto pamiętać, że nawet zupełnie beztrosko i prawie nieświadomie rzucane złe życzenia mogą mieć moc spełnienia. Jednak przecież wszystko do nas po jakimś czasie wraca i to, co życzymy komuś, może kiedyś przydarzyć się nam. Dlatego dobrze jest zachować umiar we wszystkim i starać się mieć pozytywne nastawienie do świata, ludzi i...siebie!

Artykuł pochodzi z portalu Wirtualna Polska.

Do góry


Czarna magia

Autorem tekstu jest Aleksandra Zumkowska-Pawłowicz

RysunekCzy to zła wróżka, która siedzi nad swoją magiczną kulą i ręką z długimi, czarnymi pazurami rzuca urok na tych, których nie lubi? A może to voo doo i wbijanie igieł w laleczki reprezentujące tych, którym życzy się najgorzej? Co kryje się pod nazwą "czarna magia"?

Kto w to wierzy?

To zagadnienie może wielu wydać się śmieszne. Kto dziś wierzy w takie rzeczy, jak czarna magia? To zabawne, że w ogóle podejmuje się takie tematy - powiedzą niektórzy. A jednak okazuje się, że przekonanych o istnieniu białej - dobrej i czarnej, czyli złej, magii jest wielu.

Jest to ciekawe zjawisko, które, jak się okazuje, fascynuje sporą grupę naszego społeczeństwa. To także zagadnienie, na jakie zarówno osoby zajmujące się magią zawodowo, jak i ci, którzy z niej korzystają, mają bardzo różne poglądy.

Żeby mu się nie powiodło...

Czarna magia, rozumiana jako zła, pociąga. Nawet sceptycy niewierzący w żadne ezoteryczne zabiegi czasami chcieliby przecież, żeby ich złośliwego szefa trafił przysłowiowy szlag, a kuzynkę, której się niezasłużenie lepiej powodzi, spotkało wreszcie coś, co utrze jej nosa.

W złorzeczeniu również jest element magii, którą nie można nazwać dobrą. Niektórzy uważają, że czarna magia to właśnie ta, która złorzeczy drugiej osobie. Do niej zaliczają się więc wszelkiego rodzaju uroki czy klątwy. Także pozornie błahe przekleństwa czy rzucane bez zastanowienia życzenia złego losu bliźnim, są myśleniem magicznym. To ten element ezoteryki, który jest nastawiony na sprawienie bólu, czy to fizycznego czy psychicznego. Jednak czarna magia nie dla wszystkich jest tym, z czym kojarzy się przeciętnemu śmiertelnikowi.

Nie ma kolorowych rodzajów magii!

Dla wielu czarną jest każda magia. Bo każda ingerencja w ludzki los, przepowiednie, próba zmiany przeznaczenia, wszystko to ma w sobie nutkę złego.

Wróżka Lilith_Black_Moon, znana internetowym miłośnikom magii, ma na ten temat jasno sprecyzowane zdanie. Ona również uważa, że nie ma czegoś takiego jak "czarna" czy "biała" magia. Jest po prostu magia.

"La Vey, sławny hedonista, powiedział kiedyś: "Czarną magię wymyślili Ci biali, aby zniszczyć konkurencję". W pełni się z tym, zgadzam. Nie ma czegoś takiego jak czarna czy biała magia jak i nie ma zielonej magii i czerwonej. Każda magia niesie ze sobą ingerencję. Różne są natomiast jej intencje. Ludzie wymyślili względem intencji kolory dla niej np. czarna dotyczy klątw a biała uzdrawiania, czerwona to magia bojowa..., lecz tak naprawdę magia jest jedna i każdy system magiczny niesie za sobą dualizm. Przykładowo w szamanizmie dobry jest znany nam szamanizm, ale tą ciemną stronę w nim wyznacza szamanizm kanaima peye, voodoo niesie klątwy, ale także uzdrawia, kabaliści rozwijają się w kierunku Boga, lecz odmianą kabały są również klipothy, czyli drzewo śmierci."

Czy są różne rodzaje magii? Na to każdy ma swoją odpowiedź. Jednak przymiotnik "czarny" bardzo pasuje do wszelkich czynności magicznych, które kojarzą się nam ze złem. Być może jednak, jak mówi wróżka Lilith_Black_Moon, każda magia, będąca ingerencją w rzeczywistość jest również czarną, czyli nie do końca poznaną, trochę złorzeczącą i dla wielu przerażającą.

Artykuł pochodzi z portalu Wirtualna Polska.

Do góry


Opinie na temat moich wróżb i jasnowidzenia.

Opinie dotyczące rytuałów.

Rytuał finansowy
Klątwa
Klątwa
Świece

Do góry


Gdy gaśnie nadzieja - jasnowidze w poszukiwaniu zaginionych

 

Rysunek

Gdy zawodzą wszelkie rozumowe rozwiązania, gaśnie nadzieja, że problem da się rozwiązać w sposób standardowy, nierzadko zwracamy się o pomoc do sił nadprzyrodzonych. Prosimy o pomoc wróżbitów, bioenergoterapeutów, ludzi o zdolnościach tzw. paranormalnych. Nie inaczej jest w przypadku gdy ktoś bliski zostaje uznany za zaginionego. Wtedy wiele osób udaje się wtedy do jasnowidzów. Czyste szaleństwo czy normalne zachowanie
w momencie kryzysu?

Głośna sprawa Iwony Wieczorek sprawiła, że wszyscy zastanawiamy się, co by się stało, gdyby to nas spotkało. Jak byśmy się zachowali? Czy poprosilibyśmy o pomoc jasnowidza, wróżkę?
     Przy odnalezieniu Iwony pracuje wielu jasnowidzów. Jedna z jasnowidzących, lilith666_black_moon, niezwiązana z tą sprawą, zgodziła się na komentarz. „Została w ciągu 24 godzin od drastycznego zdarzenia wywieziona za granice. I niestety według mnie nie odnajdzie się. Przykro mi.” Ta proroczka nie pozostawia złudzeń. Inni mają zupełnie odmienne zdanie, są tacy, którzy uważają, że dziewczyna jest gdzieś blisko…. Kto ma rację? Czy w ogóle jest sens pytać wizjonerów?
     Do poszukiwania ludzi zaginionych ich najbliżsi nierzadko zwracają się o pomoc do jasnowidzów, wróżek, ezoteryków. Policja, chociaż nastawiona raczej sceptycznie, bierze pod uwagę ich wizje i mimo iż zazwyczaj niechętnie przyznaje się do współpracy z „siłami nadprzyrodzonymi”, nie odrzuca ich sugestii. Jednak straż pożarna, dochodzeniówka, czy inne służby zazwyczaj korzystają z usług jasnowidzów dopiero wtedy gdy poprosi o to rodzina, rzadko lub prawie wcale robią to z własnej woli. Sprawdzają miejsca, w których, według wizjonerów, mogą być osoby zaginione wiedząc, że muszą zrobić wszystko, co w ich mocy, żeby znaleźć poszukiwanych. Nawet, jeśli sposób poszukiwań nie jest zgodny z tzw. myśleniem zdroworozsądkowym. Robią wszystko, by pomóc znaleźć osobę, która zaginęła.
     Nie zawsze jednak z policją chętnie współpracują sami jasnowidze. Lilith666_black_moon mówi, że nigdy nie zgodzi się na taką kooperację. „Słyszałam o dość dobrym jasnowidzu (nie podam imienia i nazwiska ), który zapłacił grzywnę w wysokości 5000 zł za złe informacje dla policji.”
     Jasnowidząca i wróżka Maria Bucardi o poszukiwaniu osób zaginionych mówi „Z doświadczenia wiem, że praktyki jasnowidzenia są wręcz niezastąpione w poszukiwaniu zaginionych i przy pełnej koncentracji można odnaleźć osobę żywa, jeśli ta osoba jeszcze żyje w momencie rozpoczęcia pracy.” Dlaczego więc tak trudno jasnowidzom znaleźć Iwonę Wieczorek? Sprawa jest ostatnio bardzo głośna, dziewczyny nie udało się odnaleźć mimo współpracy z wieloma jasnowidzami. Czemu tak wiele spraw pozostaje nierozwiązanych, mimo zatrudniania jasnowidzących? „Niektóre przypadki są łatwiejsze, a niektóre trudniejsze. Sprawa Iwony została nagłośniona, a w takich wypadkach energie jasnowidzenia często zostają zakłócane lub też osoba poszukiwana zmienia miejsce pobytu. Jeśli osoba jest przetrzymywana to sprawcy zmieniają miejsce lub dopuszczają sie morderstwa.” Odpowiada Bucardi.
     Jasnowidz, aby rozpocząć poszukiwania, zazwyczaj prosi najbliższych osoby zaginionej o zdjęcie lub jakąś rzecz prywatną, która do niej należała. W ten sposób ma nawiązać „kontakt”, dzięki któremu będzie w stanie wskazać miejsce przebywania poszukiwanego. Najczęściej nie rozmawiają z bliskimi o osobie zaginionej, skupiają się na samym, czystym przekazie energetycznym.
     Niestety, nierzadko rodziny i bliscy zostają brutalnie oszukani przez osoby podające się za jasnowidzów. Zdarza się również, iż nawet osoba, która jest znana ze swoich osiągnięć jako prorok, może się pomylić albo nie dostrzec prawdy. Jasnowidząca lilith666_black_moon przyznaje, że ma 70% skuteczności. Tylko, czy aż? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

 

AZ-P PuellaNova

Artykuł pochodzi z portalu portel.pl

Do góry


Copyright © 2008 - 2010 Okulta